- To ja - powiedział Wieczorkiewicz - Na odwrocie
Vision |tablica interaktywna |Holowanie Wrocław„— To ja — powiedział Wieczorkiewicz. — Na odwrocie pan zobaczy dedyka... Mnie na imię Bolesł... (w istocie na odwrocie zdjęcia ręką pani Wachickiej napisane było Kochanemu Bolkowi, Wanda). Oczywiście honor i honor zawsze... To nie może być związane z pieniędz.. Ale to niebezpieczne, muszę pana uprze... I jeszcze jedno, jeżeli wyłowimy pana na wędce z Wisły, to żadnej glorii, żadnej sła... Pan jest człowiekiem dorósł... Ryzyko, które... Wielkie ryzy...
I tak dalej, w tym rodzaju, przy czym raz jeszcze jakby rzucone od niechcenia słowa Ościenne państwo.
— A gdzie ja mogę spotkać tę dziewczynę — spytał wreszcie Leon. —Co to za jedna
—Dziękuję panu — odpowiedział kapitan.
Widocznie uważał sprawę za załatwioną. Niedomówien!a znikły i mówił w zwyczajny, ludzki sposób. Aczkolwiek znowu czemuś zaczął dyszeć.
— Co to za jedna — powtórzył. — A to już pana rzecz, pański kłopot... Czy był pan kiedy w lunaparku Nie Ale wie pan chyba, jako były warszawiak, gdzie się on znajduje. Zaraz za mostem Kierbedzia, na lewo. A za nim zaczyna się Ogród Zoologiczny.
— Naturalnie, że się orientuję.
— Ale może nie zauważył pan, że naprzeciwko lunaparku, tuż u wylotu mostu, znajduje się restauracja. „Sportowa". To nie znaczy, że tam przychodzą sportowcy. Tak się po prostu nazywa. W razie deszczu ma tylko jedną salkę z szynkwasem. To taka zakazana dziura. Coś tam pitraszą, ale podobno można się struć. Nic wiem, bo nigdy tam nie byłem. Natomiast przy ładnej pogodzie ma na zapleczu mały ogródek ze stolikami. Pan zresztą łatwo znajdzie. Otóż, ona tam często przychodzi.“(3)
<<<< Ranek zastaje nas już
| Badanie zmian chromosomalnych >>>>
Projekty domów małych |FM Krakow |tanie opony