Rano budziły ryki
PageRank - DVKO |Katalog stron |biżuteria ślubna„Rano budziły ryki egzotycznych zwierząt, z którymi szykowano nowe sztuczki, i okrzyki przekupniów chwalących każdy towar...
Warszawslci trzewiczek Toruński pierniczek Gdańska wódeczka Krakowska dzieweczka...
Sława Dominików trwała siedem wieków. Miał wyczucie handlu i artystyczną wyobraźnię ów pomorski książę, który w 1260 roku nadał przybyłym z Krakowa mnichom dominikańskim przywilej odbywania jarmarków w dniu ich patrona. Jednodniowe święto szybko przekształciło się w doroczną całomiesięczną imprezę. Śladem jarmarcznych wozów przybywali wędrowni aktorzy, na handlowych statkach przypływali światowi kuglarze. Z nieznanych stron pojawiali się sprytni wydrwigrosze i zręczni sztukmistrze. Z czasem dołączały cyrkowe wozy i cygańskie tabory. Dominik zapewniał wszystkim, jeśli nie łatwy zarobek, to przynajmniej głośny poklask.
Gdańszczanie na długo przed stolicą poznali teatr Szekspira. A kiedy Wojciech Bogusławski tworzy w Warszawie narodową scenę, to liczy także na Dominika. W sierpniu 1811 roku przypływa do Gdańska Wisłą wraz z całym swoim znakomitym zespołem. Wydzierżawia świeżo zbudowany teatr przy Targu Węglowym i na jego scenie wystawia podczas Dominika ze dwadzieścia tragikomedii. Punktem kulminacyjnym był „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" — barwny ludowy wodewil Bogusławskiego, w którym autor sam zagrał rolę Bardosa w wybornym towarzystwie świetnych aktorów Doroty — Joanny Szczurowskiej, Jontka — Jana Krzesińskiegc oraz Miechodmucha — Alojzego Żółkowskiego, uznanego za jednego z najwybitniejszych komików polskich. Były brawa przy otwartej kurtynie i bisy pięknych wieczorów.“(10)
Artur Radwan |Oprawa obrazów |agd media markt